Hej kochani!!!!
Przybywam z kolejnym rozdzialikiem.
Może niektórzy liczą w najbliższym czasie na coś więcej, ale niestety muszę was zmartwić jakieś BUM się nie szykuje. Znaczy BUM jest, ale inne. Mogę was
jednak zapewnić, że wszystko jest rozplanowane i
na wszystko znajdzie się czas oraz miejsce.
Może niektórzy liczą w najbliższym czasie na coś więcej, ale niestety muszę was zmartwić jakieś BUM się nie szykuje. Znaczy BUM jest, ale inne. Mogę was
jednak zapewnić, że wszystko jest rozplanowane i
na wszystko znajdzie się czas oraz miejsce.
Takie moje pytanie jeszcze:
Co wam nie pasuje w tej Madonnie, przecież to taka miła osoba jest? (żart)
Tak więc zapraszam do czytania i komentowania.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*****
Po tym świecie chodzą ludzie, którzy kierują się egoizmem. We wszystkim pragną tylko i wyłącznie korzyści dla siebie, czasami nawet ze szkodą dla innych. Lecz nie potrafię pojąć osób, które nawet uczycie jakim jest miłość potrafią wykorzystać dla swoich celów. Brzydzę się takimi ludźmi i zastanawiam czy oni ze wszystkiego muszą czerpać zysk. Jedną z tych osób była ona. Królowa, jak zwykli o niej mawiać. Kojarzono ją tylko i wyłącznie ze skandalem, a wywoływała ich pełno. Nie spodziewałam się jednak, że złoży mi niespodziewaną wizytę, a na dodatek osobiście zjawi się u mnie w pracy.
Wszystkie projekty już oddałam, a moje myśli krążyły wokół jednej osoby. Na kartce bezmyślnie kreśliłam ołówkiem czarne kreski, które łączyły się w jeden abstrakcyjny rysunek. Wtem do pomieszczenie wpadła wściekła… Madonna?!




